Tylko co 5. Polak rusza się tyle, ile zaleca WHO. Aż ¼ chodzi mniej niż 10 minut dziennie

Polacy każdego dnia około 6 godzin spędzają w sieci, ponad 4 godziny oglądają TV, a blisko 2 godziny przeznaczają na przeglądanie mediów społecznościowych. Co czwarta osoba natomiast nie przeznacza na spacer jednorazowo więcej niż 10 minut dziennie. Jak to się ma do mody na bycie fit?

Tylko 21,8 proc. Polaków spełnia normy Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące poziomu aktywności fizycznej w czasie wolnym. A te nie są wyśrubowane. Zgodnie z zaleceniami WHO dorosła zdrowa osoba powinna ćwiczyć przynajmniej 2,5 godziny tygodniowo – lub 75 minut, jeśli wysiłek jest intensywny. Takim wynikiem może pochwalić się jedynie 24 proc. Polaków i 19,7 proc. Polek – wynika z badania Kantar Public przeprowadzonego na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Ze sportem nadal na bakier

Nieco lepiej wypadamy, jeśli weźmiemy pod uwagę jazdę na rowerze oraz spacerowanie i chodzenie. Okazuje się bowiem, że tzw. transportową aktywność fizyczną regularnie uprawia 6 na 10 Polaków. Niemal 15 proc. z nich jeździ na rowerze przynajmniej 3 dni w tygodniu po 20 minut, a 66 proc. spaceruje jednorazowo (np. do pracy) przez co najmniej 10 minut dziennie. Jeśli uwzględnimy oba rodzaje aktywności – tej w czasie wolnym i tej związanej z przemieszczaniem się rowerowym i pieszym – wówczas okazuje się, że normy przyjęte przez WHO spełnia już 83,3 proc. Polaków. Nadal jednak 25 proc. z nas niemal w ogóle nie porusza się pieszo – na jednorazowy spacer, nawet ten do pracy czy sklepu, nie przeznaczamy więcej niż 10 minut dziennie. Co 3. Polak nie spaceruje też w czasie wolnym.

Choć wyniki badań jednoznacznie pokazują, że Polakom nadal brakuje ruchu, to jednak z każdym rokiem zwiększa się odsetek osób deklarujących podejmowanie aktywności fizycznej przynajmniej raz w tygodniu. Coraz częściej wsiadamy na rower, odwiedzamy siłownie czy kluby fitness. Ma to związek z panującą od kilku lat modą na zdrowy styl życia. Zaczynamy przywiązywać większą uwagę do tego, co jemy, a także do tego, jak spędzamy wolny czas. Modzie na „bycie fit” sprzyja też coraz większa dostępność i różnorodność miejsc, w których możemy aktywnie spędzać czas wolny – mówi David Fordham, właściciel parku rozrywki BOUNCE w Lublinie.

W zdrowym ciele, zdrowy duch

Sport to zdrowie – to powszechne powiedzenie, które towarzyszy nam już od dziecka. I dobrze. Bo jak się okazuje, to właśnie troska o własne zdrowie jest głównym czynnikiem motywującym nas do regularnego uprawiania sportu. Z raportu MultiSport Index 2018 wynika, że aspekt ten jest ważny dla 45 proc. osób deklarujących systematyczne podejmowanie aktywności fizycznej. Co ważne, wielu osobom sport kojarzy się z także przyjemnością. Co 3. Polak jako motywację do ruchu wskazuje chęć zrelaksowania się, natomiast 14 proc. podejmuje wysiłek głównie dla poprawy swojego wyglądu i sylwetki.

Optymistycznym jest fakt, że coraz więcej osób utożsamia sport z formą rozrywki i przyjemnością. Dzięki temu motywacja do podejmowania wysiłku fizycznego jeszcze bardziej rośnie. Tym bardziej, że obecnie możemy być aktywni na wiele sposobów i to nie tylko indywidualnie. Coraz większą popularność zdobywają te miejsca i obiekty rekreacyjne, w których możemy  sportowo spędzać wolny czas wspólnie ze znajomymi bądź rodziną” – dodaje David Fordham.

——–

BOUNCE to miejsce całorocznej rozrywki, które łączy zabawę, ruch i gry sportowe. Dmuchane areny zmagań dla drużyn, ścianka wspinaczkowa, tor przeszkód czy zjeżdżalnia to tylko niektóre z atrakcji, jakie znajdują się w parku. 2800 m2 gier i zabaw, pogrupowanych w strefy tematyczne i zróżnicowanych pod względem poziomu trudności stworzonych zarówno dla użytkowników indywidualnych jak i grup.